13.09.2009
Pewnego czerwcowego wieczoru Babik wybrał się na przechadzkę do Kniei Czatożańskiej. Urzeczony ciepłymi barwami zachodzącego słońca na bukowych liściach nie spodziewał się, że schowa się ono za górę tak szybko. Zapadający gwałtownie zmierzch w scenerii starych potężnych drzew i leżących grubych kłód oraz otaczająca cisza przyprawiały go o drżenie serca. Słychać było tylko szeleszczące liście pod jego łapkami. Nagle, nie wiadomo skąd przeleciał nad nim bezgłośnie potężny cień i zapadł w otaczającym mroku. Skóra borsuczka gwałtownie zareagowała i wszystkie włosy na grzbiecie się nastroszyły. Oczy prawie wyszły mu z orbit - częściowo by lepiej dojrzeć co to było, ale w większym stopniu z ogarniającej go przerażającej trwogi. W pewnym momencie zamarł w bezruchu, gdy usłyszał nerwowy chichot, jego strach jeszcze się spotęgował i wtedy dojrzał wysoko na gałęzi przed sobą pomarańczowe oczy wielkiej sowy - to był puchacz.
Borsuczek, gdy trochę ochłonął, przypomniał sobie, co o sowach mieszkających w babiogórskich lasach mówiła mu mama: - Uważaj synku! To nocni drapieżcy! Jest ich sześć gatunków. Najmniejsza z nich, to wielkości skowronka - sóweczka, a największa to puchacz. Pamięta, jak zapytał: - Czy sowy noszą okulary- - i mama wtedy wybuchła niepohamowanym śmiechem, złapała się nawet łapkami za brzuch, tak ją to rozbawiło. Uświadomiła mu wtedy, że choć te ptaki są dalekowidzami to okularów nie używają, ale w wyczuwaniu tego co znajduje się bezpośrednio przed nimi wykorzystują wyjątkowo długie pióra czuciowe wokół dzioba. Powiedziała mu także, że kolor oczu świadczy o ich zwyczajach myśliwskich. Polujące tylko w nocy jak puszczyk i puszczyk uralski mają oczy ciemne. Inne, które polują także w dzień - jak sóweczka i włochatka, mają kolor żółty. Natomiast uszatka oraz puchacz, polujące w nocy, ale także nad ranem i wieczorem - mają oczy pomarańczowe. Potem całkiem poważnie przestrzegła syna, że atak sów jest bardzo niebezpieczny. Gdy niespodziewanie spadają na ofiarę z wyciągniętymi do przodu nogami, by zwiększyć skuteczność ataku, rozstawiają szeroko palce uzbrojone w mocno zagięte, wąskie i bardzo ostre szpony. Polując nie wydają dźwięku, gdyż poruszają bezgłośnie skrzydłami. Zawdzięczają to aksamitnemu puszkowi pokrywającemu pióra, który niweluje świst powietrza nad skrzydłami. Zaś pióra w skrzydle (lotki) nie są jak u innych ptaków połączone haczykami, ale zakończone -ząbkami-. Dzięki temu powietrze napotykając na pióro sowy swobodnie przez nie przenika i nie powoduje charakterystycznego -trzepotania- wywoływanego przez opór piór innych ptaków.
- A uszatka ma uszy- - zadał kolejne pytanie. Mama wyjaśniła mu wtedy cierpliwie, że pęki piór przypominające uszka nie mają ze słuchem nic wspólnego, a jedynie informują o stanie emocjonalnym sowy. Za to typowo nocnym gatunkom sów słuch zastępuje oczy, jednak brak jest u nich ucha zewnętrznego. Prawdziwe otwory uszne znajdują się pod warstwą piór z boku głowy na wysokości oczu. Słuch sów jest bardzo czuły, co pozwala im zlokalizować ofiarę prawie w całkowitych ciemnościach, wśród gęstych roślin, bądź pod warstwą śniegu. Dzięki asymetrycznej budowie małżowin usznych oraz różnemu ich osadzeniu w czaszce, dźwięk dociera do obu uszu w różnym czasie, co pozwala sowie na precyzyjne zlokalizowanie ofiary w przestrzeni. Natomiast koncentrycznie ułożone pióra wokół dzioba, zwane szlarą, działają jak talerz satelitarny i służą do spotęgowania docierających sygnałów dźwiękowych.
Babik ocknął się z zamyślenia, chichot i nastroszone pióra puchacza świadczyły o tym, że jest zaniepokojony. Młody borsuk wiedząc że zdenerwowana sowa może zaatakować, zaczął się wycofywać z niebezpiecznego sąsiedztwa. Wtedy zobaczył niedaleko, zamarłe w bezruchu, dwa pokryte szarym puchem dość duże pisklęta. Ale brzydactwa - pomyślał. U nasady pnia sąsiedniego drzewa, pomiędzy korzeniami - znajdowało się gniazdo. Teraz wszystko było jasne, borsuczek przypadkiem znalazł się za blisko sowiego mieszkania i wystraszył opiekującą się młodymi matkę. Powoli, ostrożnie, by nie czuła się więcej niepokojona, oddalił się w kierunku swojej norki - na dziś miał dość emocji i mocnych wrażeń.